Jestem kobietą przed trzydziestką. Od niedawna mogę pochwalić się tytułem magistra, który uzyskałam. W końcu doczekałam się dnia mojej obrony...i udało się! Studiowałam na jednej z lepszych uczelni w kraju, na kierunku finanse i rachunkowość. Długo szukałam swojej drogi w życiu i często zastanawiałam się jaki zawód chcę wykonywać w swoim życiu. Po tych studiach wiem, że chcę postawić na pracę związaną z finansami.
W swoim życiu wykonywałam wiele, różnych prac, lecz nie były to zawody, które chciałabym wykonywać do końca życia, nie były satysfakcjonujące, nie za bardzo je też lubiłam, co przełożyło się również na moją efektywność. Moje zmuszanie się do pracy negatywnie odbijało się i na mnie samej - moim samopoczuciu, jak i pracodawcy. W końcu postanowiłam, iż po ukończeniu studiów będę aplikowała tam, gdzie od zawsze chciałam - a mianowicie do banku. Wysłałam swoje CV do kilku różnych banków w moim obszarze zamieszkania i cierpliwie czekałam na odpowiedź.
Po tygodniu okazało się, że przyjęli mnie do jednego z banków. Byłam przeszczęśliwa, choć przede mną była jeszcze rozmowa kwalifikacyjna mająca na celu potwierdzenie mojej wiedzy. Gdy nadszedł ten dzień udałam się w umówione miejsce. Rozmowę przeprowadzał ze mną Prezes banku, na szczęście wszystko poszło lepiej niż sobie wyobrażałam. Prezes zlecił Pani z sekretariatu by oprowadziła mnie po banku i pokazała moje stanowisko. Trafiłyśmy akurat na moment czyszczenie klimatyzacji Rzeszów, więc musiałyśmy poczekać. W tym czasie zdążyłam zadać Pani kilka nurtujących mnie pytań.
Teraz, z perspektywy niedługiego czasu mogę śmiało stwierdzić, że jest to praca, którą uwielbiam i do której nie muszę się zmuszać! Jestem bardzo szczęśliwa.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz